Karmelizowany(kandyzowany) boczek
Tak! Tak! Wreszcie po wielu utyskiwaniach i prośbach pojawia się tutaj ten przepis! Mój główny problem z jego dodaniem polegał na wielu podejściach do zdjęcia. Ponieważ dalej jestem fotograficznym nieogarem to nie byłam w stanie zapanować nad pomysłem na stylizację i zrobienie zdjęcia dość czytelnego. To moje czwarte podejście, choć nie jest perfekcyjnie to jest już przynajmniej znośnie;).
Ciężko jednoznacznie orzec czy ten boczek jest karmelizowany czy kandyzowany, bowiem definicja jest dość złożona. Kandyzowanie to utrwalanie w cukrze, zaś karmelizowanie to nadawanie karmelowej warstwy do produktu. Ciężko mówić tutaj o utrwalaniu produktu, jego znikanie zaczyna się już w momencie zdjęcia z patelni. Jaka by owa nazwa nie była warto spróbować. to chyba jedna z dziwniejszych i bardziej fascynujących rzeczy jakie będzie Wam dane zjeść. Karmelizowany boczek jest słodki, tłusty, słony, lekko pikantny jednocześnie. Naprawdę ciężko opowiedzieć co wysuwa się tu na pierwszy plan, ważne jednak, że to dość nieziemskie połączenie. Jest idealnym prezentem w formie „męskiej” bombonierki, doskonale smakuje na przykład oblany gorzką czekoladą i obsypany pepperoncini.
Nie jest to na pewno pierwsza interpretacja tego przepisu, moja jednak różni się nieco sposobem przygotowania. Nie ma potrzeby bowiem używać tu piekarnika, a wystarczy właściwie patelnia z nieprzywierającą powłoką. Ze składników zaś wystarczy sam boczek i cukier. No chyba, że wolicie ostrzejszą wersję wtedy przyda się jeszcze jakaś ostra papryka w płatkach lub pieprz młotkowany. Do tego przepisu polecam użyć naprawdę wysokiej jakości mięsa. Boczek powinien być wędzony i parzony. Grubość plastrów to sprawa dość umowna jednak im cieńsze, tym bardziej chrupiące będą, ale również szybciej się przypalają. Najlepiej poprosić w sklepie o pokrojenie boczku w plastry lub nabyć dobrej jakości boczek już porcjowany. Najlepszym cukrem jest brązowy cukier trzcinowy. Przekąska ma jakieś milion kalorii, ale już trudno, przynajmniej nie ma oleju palmowego, o!
No i ma jeszcze jedną, niepodważalną zaletę. To przekąska idealna zarówno do piw jasnych jak i ciemnych. Rozumie się z porterem, lubi się z lagerem!
Karmelizowany(kandyzowany) boczek
- 100 gram wysokiej jakości boczku, wędzonego i parzonego
- 4 łyżki brązowego cukru
- opcjonalnie: ostra papryka w płatkach
Suchą i czystą patelnię wstawiamy na średni ogień. Kładziemy na niej boczek i smażymy z jednej strony aż zeszkli się, a tłuszcz lekko się wytopi. Przewracamy na drugą stronę i każdy plasterek podsypujemy cukrem. Czekamy chwilę aż zacznie się rozpuszczać i obracamy. Teraz musimy uważać by cukier nie zaczął się przypalać. Gdy to nastąpi to boczek zyska nieprzyjemne, gorzkie nuty. Podsmażamy aż mięso będzie z obu stron błyszczące i brązowe. W końcowym etapie można jeszcze obsypać ostrą przyprawą. Zdejmujemy ostrożnie(uwaga, bardzo gorące!) na talerz i po ostygnięciu można już jeść.
Smacznego!