Scones czyli maślane bułeczki z ziołami

Uwielbiam świeże zioła! Nadają zupełnie inny wymiar wielu potrawom i tworzą coś niezwykłego z rzeczy zwykłych. Na letnie, słoneczne obiady i kolacje największą doskonałością jest makaron z sosem ze świeżych pomidorów z garścią świeżej zieleniny.  Kocham wszystkie właściwie, od koperku po estragon. Zawsze mam jakieś w doniczce na parapecie, żeby niezależnie od pory roku cieszyć się ich smakiem. Co ciekawe dodatek ziół w piwie witam z umiarkowanym entuzjazmem. Może to przez skojarzenie z syropem na kaszel(dostawałam w dzieciństwie miętową Flegaminę- trauma do dzisiaj ;))? W każdym razie mam dzisiaj dla Was pyszną piwną przekąskę! Oto bowiem nadchodzą scones czyli maślane bułeczki z ziołami!

Scones to właściwie taka pół- bułeczka, a pół-ciasteczko. Brytyjczycy podają je na śniadanie lub do herbaty w wersji słodkiej- z konfiturą i gęstą śmietaną. Moja wytrawna wersja pachnie obłędnie dzięki tym ziółkom i doskonale zastępuje chrupiące orzeszki, chipsy i wszelkie inne produkty z mrocznej krainy sklepowych przekąsek. Zioła doskonale rozumieją się z większością gatunków piw od IPA do saisona. Są proste i potrzeba bardzo niewiele składników, by je zrobić. Polecam wszystkim!

scones

Scones czyli maślane bułeczki z ziołami

(na osiem bułeczek)

 

– 250 gram mąki pszennej

– 75 gram zimnego masła

– pół łyżeczki soli

– 150 ml zimnego mleka

– łyżeczka proszku do pieczenia

– świeże zioła np. lubczyk, czosnek niedźwiedzi, bazylia, rozmaryn, oregano, tymianek- około pięciu łyżek

 Masło rozdrobnić w misce z mąką rozcierając w palcach. Gdy już się połączy wsypujemy sól, proszek do pieczenia i zioła. Dolewamy stopniowo mleko i ugniatamy ciasto. Nie powinno lepić się do rąk. Formujemy z niego kulkę i chłodzimy 20 minut w lodówce. Wyciągamy, kulę rozgniatamy na okręg o grubości około 3 centymetrów. Dzielimy na osiem części i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, aż bułeczki będą miały złoty kolor.

DSC_1530 (2)