Sernik z porterem na słonym spodzie
Do powstania tego przepisu zainspirowała mnie obecność czekoladowego solonego porteru od Browaru Okrętowego. Piwo zbiera ostatnio pozytywne recenzje czemu ciężko się dziwić- to pyszny wyrób z idealnie ukrytym alkoholem, fajnym słonym posmakiem i nienachalnym aromatem. Duże słowa uznania należą się Mirkowi i Maćkowi za to, że ogólnie ich fantazja w warzeniu piw o nieprzeciętnych stylach nie ma granic. No i mają fajną identyfikację wizualną, która spodobała mi się od pierwszego wejrzenia i pokazuje, że nie trzeba krzykliwych kolorów ani wymyślnych obrazków by się wyróżniać.
Dzisiaj więc przepis będzie na słodko! Pyszny sernik o idealnej konsystencji: zwarty, ale wilgotny i aromatyczny. Ma leciutką nutkę alkoholową co automatycznie nasuwa skojarzenie z jakimiś dobrymi pralinami. Dodatek piwa i gorzkiego kakao sprawia, że ciasto jest wytrawne- osobiście takie lubię, ale ja nawet bezę robię niezbyt słodką ;). Polecam zrobić taki serniczek, nie jest zbyt trudny, a efekt jest naprawdę wart uwagi!
Sernik z porterem na słonym spodzie
- 180 gram słonych krakersów
- 100 gram roztopionego masła
- 800 gram twarogu na serniki, najlepiej półtłustego trzykrotnie zmielonego
- 250 ml porteru angielskiego lub bałtyckiego
- cztery jajka
- 2/3 szklanki cukru
- 1/2 szklanki gorzkiego kakao dobrej jakości
- trzy łyżki mąki ziemniaczanej
- 100 gram czekolady gorzkiej lub deserowej
- dwie łyżki oleju
Krakersy gnieciemy na proszek za pomocą wałka lub blendera. Dodajemy masło i mieszamy do konsystencji mokrego piasku. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wsypujemy pokruszone ciastka i dość mocno ubijamy. Wstawiamy na pół godziny do zamrażarki.
Wszystkie składniki masy serowej powinny mieć temperaturę pokojową. Zapobiega to opadaniu sernika. Umieszczamy w misie miksera jajka i cukier. Miksujemy na gładką masę. Dodajemy piwo, kakao, mąkę i twaróg. Miksujemy do połączenia się składników. Radzę użyć wysokiego naczynia, bo masa jest rzadka i dość chlapie na boki. Wylewamy masę na ciasteczkowy spód. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczenie trwa około 1-1,5 godziny. W tym czasie sernik zdąży urosnąć. Stan upieczenia można rozpoznać po tym, że potrząsając delikatnie foremką masa jest zupełnie ścięta. Upieczony sernik zostawiamy w piekarniku aż całkowicie ostygnie. Można przełożyć do lodówki i podać następnego dnia, jest jeszcze lepszy. Z czekolady i oleju robimy polewę i dekorujemy ciasto. Do dekoracji ja użyłam rodzynek brazylijskich(miechunki), ale ładnie wyglądają też truskawki lub inne owoce o wyraźnym kolorze.
Smacznego!

Bohaterka pierwszego, drugiego i dziesiątego planu. Citra. Ona tu jest prawdziwą gwiazdą, a nie jakieś piwo czy ciasto!