Mini pączki w korzennej posypce
Kolejny przepis na nadchodzący czwartek. Te pączusie to już bliższy klasyki wyrób, a to dzięki dodatkowi drożdży. W przeciwieństwie do ciastek na proszku do pieczenia drożdże czynią ciasto bardziej puszystym i miękkim. Jednocześnie wydłużają nieco czas produkcji, jednak na dobre rzeczy warto poczekać. Nie próbowałam jeszcze dodawać do tego typu wyrobów gęstwy, ale też jest to jakiś pomysł na wykorzystanie surowca piwowarskiego. Trzeba tylko pamiętać, żeby do wyrobów używać gęstwy bez chmielin- mimo, że aromatyczne to jednak dają bardzo intensywne gorzkie posmaki, co mi osobiście nie odpowiada.
Mini pączki w korzennej posypce idealnie pasują do charakteru belgów. Ja wyciągnęłam na tą okazję Dubbel Cieszyński- zeszłoroczny Grand Champion był dobrym wyborem. Jeszcze lepszym okazał się goblet, który pięknie prezentuje się na zdjęciach jak widać.
Wszystkie niezbędne wskazówki dotyczące smażenia pączków znajdziecie w poprzednim poście. Trudność tego przepisu polega tylko i wyłącznie na wyrabianiu i czekaniu na wyrastanie drożdżowego ciasta. Z podanej porcji wyszło mi około 20 sztuk. Do dzieła więc!
Mini pączki w korzennej posypce
- 250 gram mąki pszennej
- dwa żółtka
- 3 łyżeczki cukru
- 40 dag roztopionego masła
- 50 ml letniego mleka
- 50 ml piwa najlepiej sprawdzi się belg o większej nieco zawartości alkoholu
- paczka suszonych drożdzy lub 10 gram drożdży świeżych
- tłuszcz do smażenia
- na posypkę: łyżeczka cynamonu, pół łyżeczki kardamonu, szczypta imbiru, pięć łyżek drobnego cukru
- pół szklanki mleka